Na Podkarpaciu barszcz czerwony należy do ścisłej tradycji. Dlatego też pora już na prawdziwie wigilijny barszcz na głowach karpia. Nie chodzi o to aby to była czerwona zupa rybna ale żeby ten postny barszcz miał świąteczny wymiar i smakował dokładnie tak jak wygląda. Opiszę jak ja to robię, być może znajdą się chętni którzy albo pamiętają albo tak samo robią.
[ingredients]
[method]


To jest szkolny błąd gotować buraki do miękkości i traktować to jako wywar. Bo to jest D a nie wywar 😉 Buraki należy ugotować w łupinach w małej ilości posolonej wody – jak ziemniaki. Lub upiec. Następnie obrać, zetrzeć na tarce, wrzucić do w tym przypadku wywaru z głów, zagotować, wyłączyć i zostawić do nast dnia. To jest jak niebo a ziemia 😉 Proszę sobie spojrzeć do byle jakiej starej Kuchni Polskiej.