pierwszy raz mam do czynienia z koźlęciną…jestem przerażona co dalej robić…Bo umyć mięso i natrzeć solą i pieprzem…to żadna sztuka. Ale czy należy dokładnie usunąć ścięgna, takie błonki? to dopiero teraz sztuka się zaczyna. Nie jestem jakąś wprawną kucharką i do tej pory radziłam sobie z mięsami…ale kozie to mimo wszystko niestety nie będzie jakimś cudem….te błonki mnie przerosły.
Kontynuacja wykonania … proszę o doprecyzowanie pewnych szczegółów – ilość musztardy?…- nie wiem, łyżka/łyżeczka …co by „nie zabiła smaku mięsa”…oraz „mała filiżanka oliwy”, ile może mieć? 100 ml? 50 ml? A może to będzie prawie pół szklanki? Jak wcześniej wspomniałam, to mój pierwszy raz z koźliną, więc na wszystkie szczegóły zwracam baczną uwagę 😉.Mimo wszystko nie chcę się poddać od razu stąd moja prośba o informację co i jak, bo będę chciała jeszcze raz spróbować koźliny z tego przepisu.
pierwszy raz mam do czynienia z koźlęciną…jestem przerażona co dalej robić…Bo umyć mięso i natrzeć solą i pieprzem…to żadna sztuka. Ale czy należy dokładnie usunąć ścięgna, takie błonki? to dopiero teraz sztuka się zaczyna. Nie jestem jakąś wprawną kucharką i do tej pory radziłam sobie z mięsami…ale kozie to mimo wszystko niestety nie będzie jakimś cudem….te błonki mnie przerosły.
Kontynuacja wykonania … proszę o doprecyzowanie pewnych szczegółów – ilość musztardy?…- nie wiem, łyżka/łyżeczka …co by „nie zabiła smaku mięsa”…oraz „mała filiżanka oliwy”, ile może mieć? 100 ml? 50 ml? A może to będzie prawie pół szklanki? Jak wcześniej wspomniałam, to mój pierwszy raz z koźliną, więc na wszystkie szczegóły zwracam baczną uwagę 😉.Mimo wszystko nie chcę się poddać od razu stąd moja prośba o informację co i jak, bo będę chciała jeszcze raz spróbować koźliny z tego przepisu.